Już od kiedy wstałem ( a dziś pospałem sobie do 9:30) wręcz mnie nosiło, by dzisiejszy trening mieć już za sobą (jak to mówi Brian Tracy - największą i najokropniejszą żabę najlepiej zjeść na początku, wtedy wiesz, że nic gorszego (z tych zaplanowanych zadań) Cię już nie czeka).
Ponieważ po przebudzeniu poczułem już lekkie zakwasy, dziś zacząłem od porządnej rozgrzewki wszystkich stawów i mięśni biorących udział w pompkach, zaraz się jeszcze porozciągam i wypije Restorate'a.
A zatem:
Serie: 11, 12, 9, 8, 13 pompek
Pompek dziś: 53
W sumie: 106
Do jutra!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz