poniedziałek, 9 maja 2011

Dzień #8 (2 tydzień)

Ten dzień był dziwny. Po długiej przerwie powrót do wstawania o 6 plus gorąco jakie panowało dziś na dworze trochę rozregulowały mi dzień, stąd drzemka od ok 18 do 21, a później dobrze znana bezsenność.

Tak wiec nie mogąc zasnąć koło 2 w nocy wziąłem się za zaległy poniedziałkowy trening.

Do połowy było ok, ale później zacząłem prawie maxymalnie wykorzystywać 45 sekundowe przerwy,a przed ostatnią serią przerwa trwała ponad półtorej minuty. Może stąd ten dzisiejszy wynik...

a teraz do rzeczy:

Czas: 6:32.2 


Serie: 16, 17, 14, 14, 20 pompek

Pompek dziś: 81
W sumie: 452

Do jutra!



Oby jutro zniwelować tą długą przerwę!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz